tomasz-majewski.pl

Wystąpienia przeciwko nietolerancyjności

Wystąpienia przeciwko nietolerancyjności

17.08.2020, 15:54

Już od dawna w Polsce ma miejsce ciągła walka ludzi LGBT z rządem, który wyraźnie formułuje takie osoby niejaką ideologią. Ludzie o innej orientacji seksualnej niż hetero niezaprzeczenie są bez zmian tzw. mniejszością narodową. Już tak wiele razy było głośno w mediach społecznościowych o takiej sytuacji, w której to nieheteroseksualny facet stał się ofiarą przemocy przez przechodnia, któremu jego wygląd i sposób wyrażania siebie zapewne wadził. Wydawałoby się, że takiego typu poczynania powinny być niepodważalnie niedopuszczalne i teoretycznie są. Poczynania władzy polskiej z trudnością jednak nazwać szacunkiem, jeżeli skutkują one pewnego rodzaju odizolowaniem ludzi LGBT z wszelkich uprawnień. Nie uwzględniając w istocie czynnik związany z ogromną niewiedzą osób, które kierują naszym krajem. Ten brak obeznania nawiązuje do faktu, iż do tej pory mnóstwo osób uważa, że osoby o odmiennej orientacji seksualnej są nienormalne, mimo, iż wielu kwalifikowanych w tym obrębie ekspertów wyklucza to, jakoby np. homoseksualizm był czymś nienormalnym. Taki przejaw jawnej nietolerancji i braku wiedzy w niezmiernie przykry sposób krzywdzi wszystkie osoby, które właśnie w takiej mniejszości znajdują się.

Wskutek tego, zarówno lesbijki, geje, osoby biseksualne jak i transseksualne nieprzerwanie wojują z tym, by w końcu okazano im identyczny szacunek i identyczne prawa, jakie mają osoby heteroseksualne. Jeden z takiego rodzaju bojkotów odbył się jakiś czas temu przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii. Protest ten dotyczył akurat konkretnej afery związanej z aresztem aktywistki społecznej LGBT. I tak jak to nierzadko bywa - nie obeszło się bez wielorakich spięć z policją. Taka rywalizacja radykalnie w żadnej sytuacji nie powinna się odbywać, a niemniej jednak wciąż, pomimo, że mamy XXI wiek, dochodzi co więcej do takich okoliczności, w których osoba o odmiennej orientacji traci życie. Nawoływać do szacunku oraz bez ustanku pouczać obywateli powinny osoby, które mają potężny wpływ, czyli właśnie władza. Niestety nazywanie osób LGBT niejaką "ideologią" przez samego prezydenta może poskutkować (i w sumie już skutkuje) przeogromną nieprzychylnością a także walką. Bez namysłu można podkreślić, iż nasz kraj jest w tym momencie podzielony na pół i czynnik ten może oznaczać ogromny dylemat. Kłopot ten można usunąć jedynie poprzez akceptowanie oraz tolerowanie obojętnie jakiego człowieka, niezależnie od tego, jakiej jest orientacji. Wyłącznie tyle i (jak można zaobserwować) aż tyle.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij